Już jako mała dziewczynka czułam, że języki będą moją ogromną pasją, ale mimo to...
…w liceum wyobrażałam sobie siebie pracującą w zawodzie architekta. Za tym planem szły przygotowania - rozszerzona matematyka i informatyka, korepetycje, lekcje rysunku. Koniec końców okazało się, że na tamten moment architektura nie była mi dana.
Na maturze zdawałam rozszerzony polski, byłam też w grupie z zaawansowanym angielskim, zawzięcie maglowałam francuski, więc naturalnie zwróciłam się w stronę języków - od zawsze dających mi komfort i poczucie spełnienia.
Zdecydowałam się odłożyć architekturę na nieokreślone “później”. Z niewiadomych mi już dziś powodów uparłam się na anglistykę, ale ten pomysł wybiła mi z głowy moja anglistka (!), która wiedziała, że klasyczna filologia mnie rozczaruje. Nigdy bowiem nie brzmiało dla mnie ekscytująco wkuwanie szczegółowej historii Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych czy dokonywanie wnikliwej analizy dawnych tekstów literackich.
Zgodnie z sugestią nauczycielki wybrałam filologię rosyjską z angielskim, specjalność język biznesu na Uniwersytecie Opolskim. Był to strzał w dziesiątkę - nie miałam tam zbyt wielu zajęć z gramatyki historycznej, literaturoznawstwa czy kilku rodzajów kulturoznawstwa, za to od zera nauczyłam się współczesnego rosyjskiego i rozwinęłam mocno swój biznesowy angielski.
Kochałam te studia za ich praktyczność. Skończyłam je z piątką na dyplomie i jako jedyna na roku z wyróżnieniem, a także jako współautorka Podręcznego idiomatykonu polsko-rosyjskiego.
Byłam wtedy magistrantką u samego śp. prof. dr hab. Wojciecha Chlebdy i tym samym osobą najmłodszą stażem naukowym w historii Instytutu Slawistyki Uniwersytetu, która wydała swoją publikację naukową.
Przez jeden z ostatnich semestrów studiów mieszkałam w Moskwie, gdzie pracowałam nad pracą magisterską, doszlifowywałam swój warsztat językowy i chłonęłam klimat stolicy Rosji. Uczyłam się w Państwowym Instytucie Języka Rosyjskiego im. A. Puszkina i zdałam tam lokalny certyfikat z rosyjskiego w biznesie. Po obronie rozważałam doktorat z językoznawstwa, ale chciałam też zacząć pracować na etacie. W tym samym czasie kończyłam drugi rok na drugich dziennych studiach - architekturze krajobrazu - i byłam w kropce.
Tego samego lata, miesiąc po obronie znalazłam pracę w zawodzie i w związku z tym zdecydowałam się przerwać architekturę krajobrazu. Przez dwa lata pracowałam w sprzedaży na rynki międzynarodowe, w międzyczasie ucząc prywatnie języków. Jednak w pewnym momencie przyznałam sama przed sobą, że to nie do końca to…
Zdałam sobie sprawę, że muszę znów wyjechać z Polski choćby na jakiś czas.
Na zajęciach z geologii i geomorfologii zafascynowałam się przyrodą Islandii. Z pierwszych wypłat odłożyłam środki na urlop na wyspie i latem 2015 roku objechałam ją dookoła. Podczas tamtej podróży kraj ten rozkochał mnie w sobie na dobre. Mimo że po głowie chodził mi ponowny wyjazd do Rosji i zastanawiałam się też nad wyjazdem do Stanów, decyzję podświadomie już tak naprawdę podjęłam.
Do Reykjaviku przyleciałam w 2016 roku. Od razu rozpoczęłam pracę, niedługo później naukę języka, zaczęłam kreować sobie nowe możliwości zawodowe, zainteresowałam się islandzkimi uczelniami, nawiązałam nowe znajomości. Po kilku tygodniach wiedziałam, że znalazłam swoje miejsce. Obecnie pracuję jako nauczyciel języków, studiuję filologię islandzką, małymi krokami kontynuuję też na wyspie architekturę krajobrazu. Prywatnie jestem mamą trzech dziewczynek, a bez wsparcia mojego wspierającego narzeczonego Różowy Maskonur zapewne nigdy by nie powstał.

Nie ma tu drogi na skróty, ale pomogę Ci znaleźć właściwą dla Ciebie na podstawie tej, którą sama przeszłam
i którą nadal idę.
Skutecznie wesprę Cię w Twoim rozwoju językowym.
Każdego dnia, otoczona kilkoma językami, testuję swoje umiejętności w przeróżnych okolicznościach.
Wiem, jak uczyć, żeby było logicznie, prosto i ciekawie, oraz gdzie szukać informacji.
Mam w sobie dużo empatii i cierpliwości oraz posiadam wiedzę merytoryczną nie tylko z książek.
Będziesz zatem pod wyjątkową językową opieką.
Masz pytania lub wątpliwości odnośnie zajęć w grupie?
Zastanawiasz się nad zajęciami indywidualnymi?
A może po prostu chcesz się ze mną czymś podzielić?
Niezależnie od motywacji, śmiało się do mnie odezwij.
Uwielbiam dostawać maile i na nie odpowiadać!